NZ-BOHATEROWIE

PASJE ŁĄCZĄ LUDZI

To nie przypadek, że na zlocie miłośników zabytkowych samochodów spotkacie ludzi w przeróżnym wieku, pochodzących z dużych miast i małych miejscowości, zarówno prawników jak i rolników, mężczyzn kobiety i dzieci… Jedyne co łączy ich wszystkich to wspólna pasja a co za tym idzie, chęć spotkania innych ludzi, którzy dla miłości dla retro pojazdów potrafią poświęcić bardzo wiele. Poczucie przynależności do pewnej wąskiej, czy wręcz elitarnej grupy pasjonatów kształtować może naszą tożsamość – to co myślimy o sobie i w jaki sposób odbieramy innych… oraz jak postrzegamy siebie na tle grupy.

PASJE BUDUJĄ MOSTY

Gdy łączą nas wspólne zainteresowania, zacierają się granice. Pasjonaci fantastyki z całego świata potrafią ze sobą rozmawiać i nawet jeśli nie jest im łatwo, będą poszukiwali skutecznych dróg komunikacji, by mogła się dokonać wymiana… myśli, wiedzy, opinii, wrażeń. To co nas dzieli, nie jest już tak ważne, gdy łączy nas tak wiele.
Pasje i zainteresowania mogą stać się bezcennym aktywatorem pokonywania przeciwności, przekraczania własnych ograniczeń, źródłem motywacji na drodze naszego rozwoju.

PASJE MOGĄ BYĆ KLUCZEM

Gdy trudny jest pierwszy kontakt… gdy ogromnym wyzwaniem jest nawiązanie relacji, wymiana pierwszych słów – to właśnie zainteresowania, pasje, ulubione aktywności mogą stać się tematem pierwszej rozmowy. To jak kruszenie lodów obaw i niepokoju… jak przerzucenie mostu na drugi brzeg i wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka, którego uwagę pragniemy pozyskać.

Pasje i zainteresowania mogą być kluczem do świata drugiego człowieka, sposobem na to by stać się gościem w jego codzienności. Zrozumienie i akceptacja zainteresowań może nam pomóc w przekazaniu bardzo ważnego komunikatu: jesteś dla mnie ważna… jesteś dla mnie wyjątkowy.

AUTYSTYCZNE PASJE

Gdy nie rozumiemy, nie akceptujemy …gdy obawiamy się z jakiegoś powodu, to łatwiej nam zanegować, również pasje i zainteresowania drugiej osoby. W przypadku osób w spektrum autyzmu jeszcze pokutuje częstsze mówienie o fiksacjach a nie pasjach, czy zainteresowaniach, gdy człowiek w spektrum kolekcjonuje samochodziki (ale tylko te zielone), jeździ na wycieczki trasami szynobusów, domaga się przetłumaczenia kolejnego słowa na siedemnaście języków (w tym pięć już wymarłych) lub ogląda wszystkie programy kulinarne dostępne w polskiej telewizji… lub siedzi zawalony stertą słowników, by przeczytać w oryginale kolejną część ukochanej sagi (ponieważ nie ma ona jeszcze swojego wydanego tłumaczenia), albo po prostu ogląda po raz nie wiadomo który ulubiony animowany film.
Rzadko określa się osoby w spektrum „pasjonatami” – częściej „zafiksowanymi”, czyli zamkniętymi na jakąś wąską dziedzinę czy rodzaj aktywności. A przecież specjalne zainteresowania osób w spektrum autyzmu – zarówno dzieci, jak i dorosłych – są niezwykle ważne. Nie tylko pozwalają spędzać czas, pogłębiać wiedzę lub dostarczać na przykład estetycznych przyjemności – w trudnym świecie społecznych wyzwań dają poczucie kontroli i bezpieczeństwa.

FLOW …czy fiksacje?

Bardzo ważne jest, aby każdy człowiek miał swoją pasję, by wiedział i czuł, co go „kręci” – choć, nie jest popularna perspektywa. Wielu ludzi żyje bowiem w świecie pozbawionym pasji, szarym, płaskim, gdzie nic ich nie pobudza i nie dodaje skrzydeł.

W psychologii mówi się o tzw. flow – stanie, który niełatwo osiągnąć i który nie jest oczywisty. Przepływ opisuje pewien stan umysłu, kiedy ludzie są całkowicie skupieni podczas danego zadania, które wykonywane jest dla czystej przyjemności z samej tej aktywności. Osoby doświadczające uniesienia często definiują ten stan jako „niesienie falą” czy “unoszenie się na wodzie”. Flow często odczuwane jest podczas takich zajęć jak wspinaczka górska, żeglarstwo, gry sportowe, tworzenie muzyki, joga czy medytacja. Przepływ charakteryzuje się brakiem samoświadomości, utratą poczucia czasu oraz całkowitą wolnością od strachu i lęku. Uskrzydlenie zaliczane jest do emocji pozytywnych, wzbudzanych przez teraźniejszość.

Ha! A gdyby flow i fiksacje były tym samym?